CBF 600 dla kobiety ?

Dział poświęcony motocyklom szosowo turystycznym

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez zbyhu » Pt lip 19, 2013 6:20 am

Trochę mało tego doświadczenia wg. mnie na przesiadkę na sześćsetkę.
Uważam, że powinno się przynajmniej jeden sezon przejeździć na czymś mniejszym.

Nie chodzi tu o olej w głowie, a o zwykłe doświadczenie i nabranie umiejętności. Zbyt wczesna przesiadka na zbyt ciężki i zbyt mocny sprzęt spowalnia naukę jazdy.
Obrazek
Avatar użytkownika
zbyhu
Nightmare
 
Posty: 5491
Dołączył(a): Pt wrz 03, 2010 6:14 pm
Lokalizacja: Rybnik
Wiek: 33
Motocykl: CBF 1000 '06
W siodle: 100-200 kkm

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez Malenstfo » Pt lip 19, 2013 11:41 am

Aneta napisał(a):Jestem z Katowic :)


To na mojej nie usiądziesz. Musisz znaleźć kogoś bliżej siebie. Ale faktycznie Kasia nie ma z 600 problemów to i Ty nie będziesz miała chyba że jesteś bardzo drobna i niska. Inną sprawą jest to o czym pisze zbyhu - czy powinnaś ?
pzdr
Mariusz

CBF 600 N/A '10
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Malenstfo
Fanatyk
 
Posty: 2425
Dołączył(a): Pt paź 07, 2011 10:59 pm
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 43
Imię: Mariusz
Motocykl: FZ1n
W siodle: <100 kkm

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez Aneta » Wt lip 23, 2013 7:18 pm

Wsiadlam zrobiłam kółko i kupiłam :) jest super ale podnieść nie dam rady :) on chyba ze jest jakiś sposób (technika) ?
Aneta
Nowicjusz
 
Posty: 7
Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 11:39 am
Imię: Aneta
Motocykl: Cbf600
W siodle: <100 kkm

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez zbyhu » Wt lip 23, 2013 7:20 pm

Tyłem i nogami, z przysiadu.
Obrazek
Avatar użytkownika
zbyhu
Nightmare
 
Posty: 5491
Dołączył(a): Pt wrz 03, 2010 6:14 pm
Lokalizacja: Rybnik
Wiek: 33
Motocykl: CBF 1000 '06
W siodle: 100-200 kkm

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez jokansen » Wt lip 23, 2013 7:28 pm

na YT jest sporo filmików o technice podnoszenia motocykla prezentowanej często przez kobiety. Poszukaj i popacz :msn-wink:
"Człowiek mądrzeje z wiekiem i zwykle jest to wieko od trumny"
Avatar użytkownika
jokansen
Miłośnik
 
Posty: 947
Dołączył(a): Wt lip 24, 2012 8:21 pm
Lokalizacja: Płock
Wiek: 39
Imię: Marcin
Motocykl: StukiPuki XF650
W siodle: <100 kkm

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez anka » Śr lip 31, 2013 11:51 pm

ja mam 162 i ważę 54kg i spokojnie daję rade na CBF6ooN :) to jest mój drugi motocykl... przesiadłam się z CBR F4. Sport to zupelnie inna bajka... Naked.. napewno dasz radę!!!! JA dałam to i Ty dasz :D
anka
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Śr lip 31, 2013 10:23 pm
Wiek: 34
Imię: Anka
Motocykl: CBF 600 N

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez klemens » Cz sie 01, 2013 3:49 am

Aneta napisał(a):Wsiadlam zrobiłam kółko i kupiłam :) jest super ale podnieść nie dam rady :) on chyba ze jest jakiś sposób (technika) ?

A po co chcesz go nosić? :biggrin:
Avatar użytkownika
klemens
Nightmare
 
Posty: 4495
Dołączył(a): Cz wrz 09, 2010 8:04 am
Wiek: 56
Motocykl: Pomarańczowazaraza

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez dawfil » Pt paź 06, 2017 5:20 pm

Dla kobiety?? Lepiej dobrze przeczytaj:

Moj pierwszy motocykl to MZ 250, kilka dni temu kupiłem Henię CBF 600 i chciałbym coś o niej napisać. Po pierwsze :: To nie jest tylko i wyłącznie Moto dla Pań !!!Jak czytam na różnych forach to mnie krew zalewa- słabe, liniowe przyśpieszenie itp.. . Po drugie: Super się prowadzi , nie miałem z nią żadnych początkowo problemów. Po trzecie: Polecam dla wszystkich początkujących spokojnie na pierwsze moto. Nawet gdybym wcześniej nie jeździł MZ przy mojej wadze -75 kg poradziłbym sobie. Więc zacznę od początku.
Motocykl zakupiłem na południu Polski a jestem spod Gdańska czyli daleko. Była to naprawdę szybka decyzja, podjęta w jeden wieczór, szalona podróż.. Następnego dnia o 10 godzinie ruszyłem EIC na południe Polski. NA miejscu byłem o 17. Poznałem bardzo w porządku rodzinę,. Upewniłem się co do nich wcześniejszego dnia gdy sprawdziłem na face całą historie tego moto- jeździł w dalekie trasy i dobrze służył tej rodzince. To było ryzyko, ale warto było. O godzinie 20 zacząłem swoją podróż. NA początku lekko z gazem, hamulce tak samo- delikatnie. Było już ciemno gdy wjechałem na autostradę. Problemem był też mój kask- miałem przyciemnianą szybkę co było ogromnym problemem z widocznością. Na szczęście z czasem mój wzrok się przyzwyczaił. Nie mogłem także zrozumieć biegów - tak jakbym ich nie czuł- czy jadąc na 3 czy 6 biegu moto ciągnęło tak samo do przodu. Dziwiłem się- co to za moc jak to możliwe. Po otrzymaniu cennych wskazówek przyzwyczaiłem się (moja MZ to całkiem inne pokolenie wiadomo). Na autostradę gdy wjechałem poczułem się pewnie - ale dopiero wtedy gdy wzrok się przyzwyczaił do tej szybki. Próbowałem także rozpędzić ją od samego dołu: włosy mi się aż jeżyły na głowie- przepięknie ciągnie a wszelkie samochody były niczym w porównaniu do niej, wystarczyło trochę odkręcić na prostej a już miałem TIR za sobą. Gdy zrobiło się zimno i chciałem szybciej dotrzeć do celu na odcinku może 50 km jechałem mniej więcej 140/150 km na godzinę( a może i 160 km na godzinę) Niestety kark zaczął boleć i w dodatku zapaliła się kontrolka z rezerwą. Byłem w szoku bo na pełnym baku zrobiłem może niecałe 200 km tylko( 19 litrów). Zatankowałem 6l i wyruszyłem ponownie nie przekraczając 100/120 km na godzinę. Wtedy to była przyjemna jazda, w dodatku akcesoryjna szybka zrobiła swoje. Ta prędkość mnie w pełni usatysfakcjonowała nie tylko przyjemną jazda, ale także spalanie, bo na 5 litrach - spalonych zrobiłem grubo ponad 100 km. Dojechałem do domu w partiach - bo wcześniej zatrzymałem sie u siostry na 3 godziny snu ( była to 4:30) potem znowu w drogę robiąc łącznie w jednym dniu 700 km. Nie bolał mnie kręgosłup, nic nie czułem- no może zziębnięty tyłek bo temperatura w nocy spadała do 8, w dodatku przelotowy deszczyk. Wcześniej czegoś takiego sobie nie wyobrażałem nawet w snach!!
Dziś natomiast wyjechałem w miasto, była to naprawdę przyjemność. przyśpieszenia na światłach gdzie nie odkręcałem na max manetki samochody zwyczajnie pozostawały w tyle, nieważne jaki to był. NA MZ 250 trzeba było się naprawdę postarać, żeby choć na chwile być tym pierwszym a tutaj nic zero oporu jakiegokolwiek. Zawsze marzyłem, żeby wsiąść na takie moto, bałem się też, że mnie gdzieś zwieje a tu nic nadal żyje :D Jedyne co mogę się pożalić to brakuje mi pomruku, lub zwiększonej głośności, ale rekompensuje to gdy na wolnych obrotach lekko `przygazuje` na akcesoryjnym tłumiku, wydobywa się wtedy basowy dźwięk przemieniający się potem w dźwięki typu ścigacz :)
Cóż mogę jeszcze rzec?? Mam nadzieje, że posłuży mi długo, długo jestem w trakcie kupna kufrów bocznych więc wtedy to już w ogóle będzie bajka :00 No może jeszcze kiedyś wymienie sobie tłumik, choć myślę, że to szkoda wydawać ok 2 koła na to. Następny rok należy juz do mnie !!
dawfil
Nowicjusz
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pt paź 06, 2017 3:36 pm
Imię: Dawid
Motocykl: CBF 600
W siodle: >300 kkm

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez Tiarus » Pt paź 06, 2017 5:52 pm

Obrazek
No, ja bym polemizowała.
Ale ja w ogóle lubię polemizować...

=^◣ ◢^=
Avatar użytkownika
Tiarus
Asimi
 
Posty: 8713
Dołączył(a): Wt maja 22, 2012 8:29 pm

Re: CBF 600 dla kobiety ?

Postprzez mst1 » Pt paź 06, 2017 6:33 pm

Tiarus napisał(a):Obrazek


:lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
mst1
Znawca
 
Posty: 257
Dołączył(a): Cz sty 21, 2016 9:31 am
Lokalizacja: Brwinów/Pruszków/W-wa
Wiek: 38
Imię: Marcin
Motocykl: CBF600SA
W siodle: <100 kkm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szosowo - turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość