Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Tu omawiamy ogólne zagadnienia techniczne, niezwiązane stricte z danym modelem motocykla
Regulamin działu Tu nie spamujemy, trzymamy się tematów czysto warsztatowych.
Spam będzie usuwany.

Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez Kaplan » Śr maja 24, 2017 3:45 pm

Jestem tuż po montażu akcesoryjnych lamp i chętnie podzielę się uwagami. Jakiś czas temu zresztą bawiłem się w analizę przepisów pod kątem wyposażenia motocykli i skuterów w dodatkowe oświetlenie - w odniesieniu m.in. do świateł dziennych, hamowania i tzw. lightbarów. Jak się okazało nasz krajowy prawodawca okazał się dużo bardziej surowy wobec pojazdów motocyklowych niż samochodów osobowych czy ciężarowych.


Nie przewidział chociażby lampy hamowania z homologacją S3/S4 (tzw. trzeci, centralny stop) dla motocykli, zatem montaż jej będzie nielegalny. Z kolei standardowa lampa S1/S2 (również w wersji zintegrowanej ze światłem pozycyjnym) jest dopuszczalna i można zamontować drugą, dodatkową, problemem są jednak przepisowe odległości od lampy fabrycznej. Powinny być umieszczone nie niżej niż 600 mm ponad światłami obowiązkowymi. Należałoby zatem zachować aż 60 cm odległości od seryjnych świateł hamowania i/lub pozycyjnych, a zarazem nie przekroczyć górnego progu 1,2 m. Niestety, w zdecydowanej większości przypadków spełnienie tego wymogu będzie niemożliwe, gdyż góra tylnego klosza fabrycznego zwykle znajduje się na wyższej pozycji niż 60 cm. Tym samym wszelkie STOPy w kufrach itp. - nie tylko z uwagi na brak zachowania przepisowych odległości, ale i braku homologacji - nie będą legalne.

Z lightbarami jest tak, że para dodatkowych świateł długich jest nielegalna, gdyż nie można mieć trzech tego typu świateł - zatem czy będzie znak homologacji R na lampie czy też nie, nie będzie miało to znaczenia. Wiele zależy też od sposobu rozmieszczenia świateł, tego czy reflektor fabryczny jest pojedynczy czy podwójny itp. itd. Kwestia dość mocno skomplikowana - więcej na ten temat tu.

Warto podkreślić, że mówimy tu o sytuacji, kiedy doposażamy pojazd w lampy dodatkowe, a nie miało to miejsce fabrycznie. Jeżeli natomiast zrobił to producent i w procesie homologacji uzyskał zgodę na odstępstwo, to nie ma problemu. Kiedy jednak dokładamy coś sami, to trzeba się trzymać zapisów krajowego rozporządzenia dotyczącego warunków technicznych pojazdów. W aktualnym stanie prawnym legalne będą przede wszystkim takie rozwiązania jak:

- jedno światło w środku lub dwa umieszczone symetrycznie światła do jazdy dziennej (odległość min. 40 cm), nie niżej niż 25 cm i nie wyżej niż 150 cm;
- pojedyncze, dodatkowe światło długie (lub długie/mijania) pod albo nad centralnym reflektorem głównym (gdy ze światłem mijania, to nie wyżej niż 120 cm);
- światło odblaskowe boczne (żółte) w liczbie jeden lub dwa (nie zawsze są na fabrycznym wyposażeniu, a jeśli już, to tylko jedna para po bokach z przodu) - nie niżej niż 25 cm i nie wyżej niż 95 cm;
- jedno światło po środku lub dwa umieszczone symetrycznie światła przeciwmgłowe przednie (homologacja 02B lub F3 o zwiększonej wydajności fotometrycznej), nie niżej niż 25 cm nad ziemią i nie wyżej niż fabryczny reflektor główny - także w opcji zintegrowanej ze światłami dziennymi, ale w tym ostatnim przypadku z odstępem min. 40 cm;
- jedno (w środku) albo dwa symetrycznie rozmieszczone światła przeciwmgłowe tylne, nie niżej 25 cm i nie wyżej niż 100 cm, przy jednoczesnym zachowaniu odstępu min. 10 cm od lampy hamowania.

Trzeba przy tym pamiętać, że samo oświetlenie i homologacja to nie wszystko. Wymagane jest także odpowiednie połączenie elektryczne (zależność lub niezależność od innych świateł) oraz kontrolki sygnałowe włączenia w odpowiednim kolorze (np. niebieski dla drogowych).

Oczywiście, wielu jest zdania, że nie obchodzi ich homologacja czy przepisy, a liczy się wyłącznie widoczność. Poniekąd na przekór temu podejściu postanowiłem zrobić w swojej NC700S oświetlenie dodatkowe, które spełniałoby w pełni wymogi przepisów Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jednolity: Dz.U. 2015 poz. 305), a w szczególności jego ostatniej nowelizacji z 6 maja 2016 r. (Dz.U. 2016 poz. 858).

Z lamp dziennych zrezygnowałem, bo jeśli nie można używać ich razem ze światłami mijania (a wyłącznie zamiennie), to gra nie warta świeczki, zwłaszcza że konieczna byłaby przeróbka fabrycznej instalacji automatycznego włączania świateł mijania po uruchomieniu zapłonu. Z dodatkowym światłem długim jest też problem - montaż centralnie pod lampą główną mogłoby skutkować uderzaniami dodatkowego reflektora o błotnik podczas pracy przedniego zawieszenia. Z kolei nad lampą fabryczną jest też kłopot z umieszczeniem ze względu na szybę, poza tym nie wyglądałoby to zbyt estetycznie. Jestem zdania, że fabryczny reflektor drogowy NC jest na tyle mocny, że nie potrzeba światła wspomagającego o takim charakterze.

Co zatem pozostało do wyboru? Fabrycznie NC-ki z roczników 2012-2015, przeznaczone na rynek europejski, w przeciwieństwie do wersji amerykańskiej, nie były wyposażone w boczne światła odblaskowe. Wybór takich żółtych odblasków w wersji okrągłej i prostokątnej z homologacją (np. WAŚ) jest spory, więc warto je dołożyć, gdyż ładnie odbijają światło w ciemnościach.

Kolejna sprawa to dodatkowe lampy przeciwmgłowe przednie. Skoro montaż dwóch sztuk symetrycznie jest legalny, to wybrałem taką właśnie opcję. Zwykłe halogenówki 02B (np. od SW-MOTECH) mają żarówki po 55W, zatem pobór mocy w sumie będzie spory (110W), a instalacja elektryczna mocno obciążona (zwłaszcza, kiedy pracują jeszcze grzane manetki itp.). Trzeba pamiętać, że włożenie do nich żarówek LEDowych czyni te lampy nielegalnymi. Ewentualnie można zastosować 35W, ale intensywność światła będzie wtedy mniejsza. Temat był już zresztą omawiany w wątku "Halogeny". Dlatego dużo lepszym rozwiązaniem będą jednak reflektory LEDowe z homologacją F3. Pobór mocy jest o wiele mniejszy, instalacja nie będzie tak obciążona, a w układzie nie będzie konieczne stosowanie przekaźników do włączników. Pomimo ceny zdecydowałem się ostatecznie na GIVI S320 (2x14W).

Postanowiłem też pójść za ciosem i zrobić coś, na co mało kto się do tej pory zdecydował - tylną lampę przeciwmgłową. Dopuszczalne są nawet dwie, ale biorąc pod uwagę, że większość samochodów (poza nielicznymi wyjątkami) ma tylko jedno światło z lewej lub pośrodku, doszedłem do wniosku, że para takich świateł w motocyklu będzie przerostem formy nad treścią. Zresztą taki gadżet Honda miała (i chyba dalej ma) w swojej ofercie, tyle że do motocykla NT700 Deauville czy Varadero 1000 (OEM nr 08V35-MEW801), a ceny lepiej nie komentować. ;)

Obrazek

http://www.moto24.it/honda-fendinebbia- ... ville.html

W przypadku jednośladu montaż tylnej lampy przeciwmgłowej może być trudny pod względem mechanicznym (pomijam kwestie wizualno-estetyczne), dlatego warto zastosować lampą jak najlżejszą, jak najbardziej płaską i o jak najmniejszych gabarytach. Z dostępnych na rynku produktów homologowanych najbardziej optymalne będą: lampa LED dla Peugeota 206, lampa podłużna z soczewką transparentną oraz lampa polskiego producenta WAŚ - 700 W83d (biała z czerwonymi diodami) lub 700KR W83d (czerwona). W moim przypadku zdecydowałem się na polską 700KR ze względu na dobry stosunek jakości do ceny oraz łatwą dostępność. Stelaż mocujący wykonałem z odpowiednio przyciętej i dogiętej taśmy stalowej ocynk z otworami.

Teraz kilka słów o podłączeniu elektrycznym lamp przeciwmgielnych przednich. Jeśli chodzi o okablowanie, to zestaw oświetlenia LED F3 ze względu na niewielki amperaż nie potrzebuje dodatkowego przekaźnika, a fabryczny włącznik np. GIVI bez problemu zniesie to obciążenie. Poniżej przykładowy schemat podłączenia dla kompletu S320, wyposażonego w szklany bezpiecznik 6A.

Obrazek

A tu warianty z przekaźnikiem dla lamp ze standardowymi żarówkami (np. S310 lub SW MOTECH):

Obrazek

Obrazek

Nie polecam tylko sposobu b1 czyli podpinania zasilania reflektorów bezpośrednio pod aku. Raz, że będzie można je łatwo uruchomić bez włączonej stacyjki, a dwa, że zgodnie z ww. rozporządzeniem krajowym (załącznik nr 2) oświetlenie przeciwmgłowe przednie "1) powinno być włączane i wyłączane niezależnie od świateł drogowych i świateł mijania, 2) włączenie świateł nie jest możliwe, jeśli nie są włączone światła pozycyjne ". Dlatego zdecydowanie lepiej i bezpieczniej jest zastosować wariant z przyłączeniem pod stacyjkę, a w motocyklach bez automatycznego włącznika świateł - z podpięciem pod światła pozycyjne (jw.).

W przypadku tylnej lampy przeciwmgłowej, cytowany załącznik do rozporządzenia precyzuje, że: "1) może włączać się tylko wówczas, gdy włączone są światła drogowe, mijania lub przeciwmgłowe przednie, 2) powinno dać się wyłączyć niezależnie od innych świateł". Dlatego, jeśli jest automatyczny włącznik świateł w motocyklu, to podpinamy się pod zapłon, a jeśli nie - to pod światła mijania lub pod przeciwmgłowe przednie. Ten ostatni sposób występuje fabrycznie w wielu samochodach osobowych, gdzie nie da się włączyć przeciwmgłowego tylnego, jeśli nie palą się przednie. Ja jednak zdecydowałem się na wariant zależności wyłącznie od reflektora głównego.

Co do bezpiecznika, to łatwo obliczyć jego moc według wzoru P=U*I. Czyli przykładowo w wariancie: 2 x 55W = 110W/12V => 9,16A (bezpiecznik min. 15A); 2 x 35W = 70W/12V => 5,83A (bezpiecznik min. 10A); 2x14W = 28W/12V => 2,33A (w przypadku GIVI S320 fabrycznie jest bezpiecznik szklany 6A). Dla tylnego światła ze standardową żarówką o mocy 21W zwykle w samochodach dają od 7,5A do 10A. Lampa LED od WAŚ z mocą 1,7W przy 12V ma amperaż na poziomie ok. 0,15A. Można zatem zastosować do niej popularny szklany bezpiecznik radiowy 0,5A z oprawką na przewodzie albo podłączyć się pod bezpiecznik halogenów przednich LED, jeśli lampa tylna jest pod nie podpięta.

Obrazek

Poza tym jest jeszcze jeden problematyczny wymóg narzucony przez wspomniane rozporządzenie, a mianowicie, że dla przeciwmgielnego przedniego jest "obowiązkowy niemigający sygnał barwy zielonej", a dla tylnego - "obowiązkowy świetlny niemigający barwy żółtej". Rzecz jednak w tym, że nie ma gotowych zestawów włączników z odpowiednim podświetleniem lub diodami dla obu świateł. Trzeba więc albo złożyć coś z kilku elementów albo zaadoptować jakiś gotowy zestaw.

Z gotowych mógłby pasować np. przełącznik podwójny lightbar firmy SMW Project, który występuje w wariancie czarnym i chromowanym. Włączenie każdego przycisku sygnalizowane jest diodą. Rzecz jednak w tym, że obie są zielone. Z tego jednak, co się dowiadywałem, można na zamówienie wykonać (za dopłatą) wersję z jednym zielonym i jednym żółtym. Cenowo wyjdzie wtedy w granicy 350-400 zł.

Obrazek

Tańszym sposobem jest dobór pojedynczych włączników 12V (z podświetleniem lub diodą LED) i wykonanie dla nich obudowy z mocowaniem na kierownicę (jeśli nie mają go fabrycznie). Problem może być tylko ze znalezieniem dobrego włącznika hermetycznego, który dodatkowo świeci lub ma diodę LED w kolorze zielonym bądź żółtym/pomarańczowym. Dlatego w moim przypadku zdecydowałem się na pozostawienie fabrycznego włącznika GIVI dla przeciwmgielnych przednich oraz dokupienie podobnego włącznika dla przeciwmgielnych tylnych.

Obrazek

Najbardziej wizualnie pasowałby produkt SW MOTECH:

Obrazek

albo LOUIS:

Obrazek

W sprzedaży są też tańsze rozwiązania, ale różniące się wyglądem. Warto dodać, że w przypadku GIVI producent trochę dał ciała i trzeba zabezpieczyć ten hermetyczny przełącznik dodatkową, grubszą podkładką, bo w przeciwieństwie do LOUISA czy SW MOTECH - nie zrobili zalewu włącznika pod spodem, dając tylko cienką podkładkę gumową.

Kolejny krok obok tego typu włączników to dobór odpowiednich diod LED 12V. Najlepiej w hermetycznych oprawach, dodatkowo fabrycznie zabezpieczonych przed przepięciami i odwrotnym podłączeniem. Dobrym rozwiązaniem będą np. kontrolki LED od Foliatec, które występują również w kolorze zielonym i żółtym (także z oprawą czarną i chrom). Zasilanie kontrolki podłącza się wtedy za włącznikiem oświetlenia (tj. na przewodzie między włącznikiem a lampami), a minus standardowo do masy. Widać to na poniższym schemacie PDF:

https://cdn1.louis.de/content/catalogue ... eitung.pdf

Problematyczny może być montaż tych kontrolek, zwłaszcza jak nie ma się obudów (jak w turystycznych moto), w które łatwo można wkręcić taki LED. W przypadku S-ki zastosowałem prosty patent ze wspomnianą taśmą montażową, dodatkowo obłożoną gumowymi paskami i wywierconymi otworami. Umożliwiło to łatwy montaż na kierownicy motocykla i umieszczenie obu kontrolek. Dodatkowo pod diodami nakleiłem symbole ISO obu świateł przeciwmgłowych, oznaczając też odpowiadającymi im kolorami oba przyciski, żeby było w pełni przejrzyście.

Czyli podsumowując - nie jest to tani interes, zabawy jest naprawdę sporo, jeśli chcemy zrobić to zgodnie z przepisami rozporządzenia, ale efekt końcowy jest całkiem niezły. Poniżej załączam obrazki z komentarzami (niestety światłoczułość aparatu pozostawia nieco do życzenia).
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Kaplan
Użytkownik
 
Posty: 162
Dołączył(a): N gru 06, 2015 10:00 am
Lokalizacja: Woj. Pomorskie
Imię: Karol
Motocykl: NC700S DCT (2013/14)
W siodle: <100 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez Nazarejski » Śr maja 24, 2017 5:13 pm

Czytać mi siłę tego w całości nie chciało, niemniej jednak wyrażam szacun. :thumbsup:
Każdy lubi inaczej...
Avatar użytkownika
Nazarejski
Miłośnik
 
Posty: 773
Dołączył(a): So mar 07, 2015 5:39 pm
Lokalizacja: okolice Wieliczki
Wiek: 46
Imię: Tomečeq
Motocykl: CBF600N
W siodle: <100 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez Avalon » Cz maja 25, 2017 6:46 am

Podziwiam Twój zapał i wysiłek :scared:
Gary Moore RIP 1952 - 2011
Avatar użytkownika
Avalon
Fanatyk
 
Posty: 2499
Dołączył(a): N paź 16, 2011 4:17 pm
Lokalizacja: Dawniej Wa-wa, teraz Mszczonów
Wiek: 53
Imię: Grzegorz
Motocykl: CBF1000A '8
W siodle: 100-200 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez zbyhu » Cz maja 25, 2017 7:10 am

Wszystko super, kompendium wiedzy pierwsza klasa.

Co do wykonania. Lampy super, przełączniki spoko. Odblaski przednie brzydkie. Element z diodami tragiczny. Spróbuj kiedyś to rozpracować lepiej.
Nie da się np. rozmontować tych przełączników i wstawić diody w ich obudowy?
Obrazek
Avatar użytkownika
zbyhu
Nightmare
 
Posty: 5472
Dołączył(a): Pt wrz 03, 2010 6:14 pm
Lokalizacja: Rybnik
Wiek: 33
Motocykl: CBF 1000 '06
W siodle: 100-200 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez raphi » Cz maja 25, 2017 8:39 am

Nooo szacun za wnikliwe rozgryzienie tematu. Proponuję podkleić temat.
Avatar użytkownika
raphi
Nightmare
 
Posty: 11378
Dołączył(a): Pn wrz 20, 2010 6:41 am
Wiek: 39
Imię: Rafał
Motocykl: NaN
W siodle: 100-200 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez Avalon » Cz maja 25, 2017 8:58 am

zbyhu napisał(a):Wszystko super, kompendium wiedzy pierwsza klasa.

.... Odblaski przednie brzydkie....


Zgadzam się w jednym, i drugim.

Dla bezpieczeństwa można by jeszcze odblaski na koła założyć :naughty:
Gary Moore RIP 1952 - 2011
Avatar użytkownika
Avalon
Fanatyk
 
Posty: 2499
Dołączył(a): N paź 16, 2011 4:17 pm
Lokalizacja: Dawniej Wa-wa, teraz Mszczonów
Wiek: 53
Imię: Grzegorz
Motocykl: CBF1000A '8
W siodle: 100-200 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez Kaplan » Cz maja 25, 2017 9:08 am

Dzięki za komentarze i podklejenie tematu. :)

Odnośnie odblasków - pierwotnie planowałem, żeby prostokąty dać na przód (tylko w pionowej pozycji), a okrągłe na tył, ale ostatecznie zmieniłem zdanie i zrobiłem na odwrót, podobnie do wersji amerykańskiej 2012-2015, gdzie odblaski są podobnej wielkości i nad osią przedniego koła:

Obrazek

Dlatego moja aż tak bardzo się nie różni (trochę tylko większa średnica odblasku, taki standard) i chyba aż tak źle jednak nie wygląda, zresztą to kwestia gustu. Jakby się uprzeć, to można jeszcze nakleić biały odblask na przednią szybę - też nie ma przeszkód prawnych. ;) A tu europejski model 2016, w której odblask boczny (prostokątny) byłby zasłonięty przez gmole:

Obrazek

A'propos gmoli - zapomniałem dodać, że uchwyty reflektorów GIVI są niby dostosowane do różnych rozmiarów, ale nie zawsze udaje się je łatwo zamontować. Producent robił je zapewne z myślą o swoich TN1111 i Kappa KN1111, natomiast ja mam SW-MOTECH i miałem problem. Pierwotnie miały być wyżej, ale w miejscach do przykręcenia rury są zbyt szerokie. Ostatecznie zamontowałem je niżej, ale i tak nie obyło się bez przeróbek. Wewnątrz uchwytu trzeba było spiłować dystanse (do wkładek dodatkowych na mniejsze rury) i do tego dać dłuższe śruby. Przez to wszystko przykręcenie i ustawienie obu lamp było dość trudne i czasochłonne.

Obrazek

Co do elementów diodowych, to przyznaję, że to najsłabszy punkt, ale na żywo mimo wszystko wygląda i tak nieco lepiej niż na zdjęciu, gdzie odbijało się światło.
Trochę żałuję, że jednak nie zdecydowałem się na to SMW, jednak trzeba było ciąć koszta, które i tak były spore. Zastanawiałem się nad umieszczeniem diody w przełączniku, ale nie zrobiłem tego ostatecznie z obawy, żeby nie było przecieków albo nie by uszkodzić obudowy przy wierceniu. Łatwiej byłoby to zrobić z GIVI, bo ten - jak wspomniałem - nie miał zalewu wewnątrz, ale LOUIS taki zalew hermetyczny już ma i jest dodatkowy kłopot.
Innym sposobem było wkręcenie diody w obudowy, lecz to dałoby się łatwo zrobić pewnie w wersji X. W wersji S jest tylko ta obudowa metalowa po bokach i ten plastikowy element z obu stron stacyjki:

Obrazek

Rzecz jednak w tym, że dioda potrzebuje prawie 2 cm głębokości do swobodnego montażu i mogłoby zabraknąć miejsca. Dlatego eksperymenty i wiercenie w tych punktach były za dużym ryzykiem. Wolałem zrobić więc tak, ewentualnie potem się poprawi - da się jakieś nalepki wodoodporne z ikonami świateł (zamiast tych wydruków w taśmie klejącej), osłonę na śrubę, obramowania boczne na ten element mocujący diody i będzie wyglądało lepiej.

Zresztą najważniejszy dla mnie jest i tak efekt świetlny - w połączeniu z białym kaskiem i jasną kurtką z elementami odblaskowymi widoczność powinna być naprawdę dobra, bez konieczności jazdy na światłach długich.
Kaplan
Użytkownik
 
Posty: 162
Dołączył(a): N gru 06, 2015 10:00 am
Lokalizacja: Woj. Pomorskie
Imię: Karol
Motocykl: NC700S DCT (2013/14)
W siodle: <100 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez Avalon » Cz maja 25, 2017 10:57 am

Kaplan napisał(a): ..." bez konieczności jazdy na światłach długich"....

Czy to przypadkiem nie jest wbrew przepisom :msn-wink:
Gary Moore RIP 1952 - 2011
Avatar użytkownika
Avalon
Fanatyk
 
Posty: 2499
Dołączył(a): N paź 16, 2011 4:17 pm
Lokalizacja: Dawniej Wa-wa, teraz Mszczonów
Wiek: 53
Imię: Grzegorz
Motocykl: CBF1000A '8
W siodle: 100-200 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez zbyhu » Cz maja 25, 2017 3:40 pm

Avalon napisał(a):
Kaplan napisał(a): ..." bez konieczności jazdy na światłach długich"....

Czy to przypadkiem nie jest wbrew przepisom :msn-wink:


Powiem więcej. Jazda na długich za dnia skutecznie utrudnia oszacowanie odległości do zbliżającego się motocykla. Ile razy widzę takiego jadącego na światłach drogowych, to w zasadzie widzę świetlistą plamę, która cholera wie, jak daleko jest.
Osobiście nie jeżdżę na długich i nie mam problemów z nadmiernym zajeżdżaniem drogi. Inna sprawa, że daję czas kierowcom mnie zauważyć, a nie zapierd**m na złamanie karku ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
zbyhu
Nightmare
 
Posty: 5472
Dołączył(a): Pt wrz 03, 2010 6:14 pm
Lokalizacja: Rybnik
Wiek: 33
Motocykl: CBF 1000 '06
W siodle: 100-200 kkm

Re: Przepis na przepisowe oświetlenie dodatkowe w motocyklu

Postprzez Kaplan » Cz maja 25, 2017 3:58 pm

Dlatego też moja wypowiedź o jeździe na światłach długich miała charakter ironii, bo niektórzy chcąc polepszyć widoczność na drodze zaczynają od tego. ;)
Według mnie liczy się przede wszystkim kolor ubioru i kasku polepszający naszą widoczność, a na drugim miejscu dodatkowe światła itp. No ale to temat na oddzielną dyskusję.
Kaplan
Użytkownik
 
Posty: 162
Dołączył(a): N gru 06, 2015 10:00 am
Lokalizacja: Woj. Pomorskie
Imię: Karol
Motocykl: NC700S DCT (2013/14)
W siodle: <100 kkm

Następna strona

Powrót do Warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości