nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Dział poświęcony motocyklom innych marek.

Re: nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Postprzez -patrick- » Pt mar 13, 2015 4:38 pm

goramo napisał(a):Jak się wybuli wagon pieniędzy, to nie wypada nie chwalić.

wcale bym do tego tak nie podchodził, to działa tylko w niższych sferach, dla ludzi bogatych to aż takiego znaczenia nie ma i właśnie bardziej doszukują się innych pierdół.
prosty przykład:
Prezes z naszej firmy kupił sobie Mercedesa GL mega wypad, no fura nieosiągalna dla większości Polaków a ten zaczął narzekać, że... jak rozłożony jest 3 rząd siedzeń to nie może spakować 2 walizek, a w poprzednim 3 razy tańszym mógł...
więc z tym chwaleniem wcale bym taki do przodu nie był ;]
wszystko się psuje to jest normalne, szczególnie jeżeli jeździ tego więcej niż innych modeli to odnosi się wrażenie, że psuje się "częściej" :)
Avatar użytkownika
-patrick-
Nightmare
 
Posty: 4685
Dołączył(a): Pn cze 17, 2013 7:23 am
Lokalizacja: Poznań
Imię: Patryk
Motocykl: KTM 1290 SAT
W siodle: <100 kkm

Re: nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Postprzez adamlca » So lis 26, 2022 2:06 pm

Taka ciekawostka z innego forum.Chlop zrobil 100tys km GSem w 3 sezony;do 50tys km Bmw bylo bezawaryjne :smile:

Panowie strzeliło mi już prawie 100 tysięcy na gs 1250 więc poniższe zestawienie

Podsumowanie około 100,00 tysięcy
Odbiór styczeń 2020r - 5 lat gwarancji
Poza przeglądami serwisowymi usterki na koszt BMW:
- wymiana pompy tylnego hamulca zapowietrzał się tylni hamulec 50 tysięcy naprawa gwarancyjna
- uszczelniacz tylnej przekładni puścił około 70 tysięcy naprawa gwarancyjna
- Quickshifter się rozleciał 70 tysięcy naprawa gwarancyjna
- 73 tysięcy uszkodzona skrzynia biegów wymiana naprawa gwarancyjna
- zacięty zapieczony zawór exup a że zintegrowany z kolektorem to i kolektor do wymiany + tłumik wymiana naprawa gwarancyjna
- 90 tysięcy kłopoty z korkiem wlewu paliwa wymiana naprawa gwarancyjna
- 90 tysięcy gaśnie często silnik – błędy lewej przepustnicy czyszczenie naprawa gwarancyjna
- 99 tysięcy sporadycznie gaśnie silnik – wymiana czujnika stopki ( z uwagi że nie wczytały się inne błędy)
- 99 tysięcy zacięty zawór exup – czyszczenie zaworu. Serwisówka nie przewiduje takiej czynności ale że nie chcą wymieniać mi układu wydechowego to przewidzieli tę czynność. Zawór źle znoście jazdę w deszczu.
-99 tysięcy wymiana wału i odwodnienie obudowy naprawa gwarancyjna

Po za kosztami serwisu BMW
- wymiana uszczelek pod pokrywami zaworów 40 tysięcy pociły się na mój koszt
- eksploatacja opona tylna co 12tysięcy zmian przednia co 25-28 tysięcy -continentale
- klocki tył co 8-10 tysięcy przód co 25-30tysęcy
- spalanie 6-9l/100km
- tylna tarcza hamulcowa
- 70 tysięcy wymiana sprzęgła – spalone tarcze. Wymiana na mój koszt – ale uważam że się spaliły z uwagi na uszkodzoną skrzynię biegów
-70 tysięcy nowy akumulator

Zostało jeszcze dwa lata gwarancji :D
Litr jest jak Media Markt-nie dla idiotow.
adamlca
Maniak
 
Posty: 1447
Dołączył(a): Pn gru 02, 2019 5:44 pm
Lokalizacja: legnica
Wiek: 57
Imię: adam
Motocykl: CBF1000 A
W siodle: <100 kkm

Re: nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Postprzez zbyhu » N lis 27, 2022 9:20 am

Łooo, grubo...
16 lat, 229 tys.km w mojej i:
- fabryczne sprzęgło,
- fabryczna skrzynia,
- fabryczne pompy,
- fabryczny wydech,
- fabryczne wszystkie uszczelniacze silnika
... :D

Już się zaczynam bać mojego Triumpha ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
zbyhu
Nightmare
 
Posty: 7364
Dołączył(a): Pt wrz 03, 2010 6:14 pm
Lokalizacja: Rybnik
Wiek: 39
Motocykl: CBF1000, Tiger900GT
W siodle: >300 kkm

Re: nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Postprzez Bloodhound » N lis 27, 2022 11:56 am

Grubo, ale ... jeden egzemplarz, to żadna statystyka. Na dodatek nic nie wiadomo o warunkach eksploatacji poza tym, że było intensywnie jeżdżone. A warunki te mają istotny wpływ na kondycję sprzętu i tempo zużywania.
Nie zmienia to faktu, że BMW (i nie tylko oni) koncentrują się obecnie na produkcji motocykli atrakcyjnych dla pierwszego nabywcy. Stąd wynika złożoność konstrukcji, a to przekłada się na rosnące ryzyko awarii i przede wszystkim na skrócenie cyklu życia sprzętu. Legenda o trwałości i niezawodności GS-ów jest już tylko legendą. Dla producenta nie jest to obecnie żadnym priorytetem, co zresztą oficjalnie przyznaje, i co widać w pakiecie sprzedażowym - vide 5 lat gwarancji, oczywiście jest to wszystko uwzględnione w cenie zakupu. Ta z kolei określa grupę klientów wraz z ich wymaganiami - przygoda jest OK, może być błoto (choćby w sprayu), ale generalnie musi być bezpiecznie, wygodnie, nowocześnie i prestiżowo (pewnie nawet oferują turystyczny papier toaletowy sygnowany logo BMW).
Znak czasów. Kup teraz takiego fajnie wyglądającego sprzęta po gwarancji.

Tapatalknięte
If it has pistons or tits, it must be expensive.
Avatar użytkownika
Bloodhound
Miłośnik
 
Posty: 509
Dołączył(a): So wrz 06, 2014 9:39 am
Lokalizacja: SZY
Wiek: 54
Imię: Jacek
Motocykl: NC/KTM
W siodle: 100-200 kkm

Re: nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Postprzez adamlca » N lis 27, 2022 12:53 pm

Przypuszczalnie szosa-ciezko raczej krecic 30pare tys km rocznie gdzie indziej.Procz tego gosc ma ponoc CRF300.
Bmw raczej nie zaklada ze ktos robi takie przebiegi.A ilosc poleasingowych-pogwarancyjnych Bmw w sprzedazy nie bierze sie z przypadku.Inna sprawa ze dozylismy takich wlasnie czasow ze i moto i auto jest na pare lat bo...interes ma sie krecic :dusgust:
Litr jest jak Media Markt-nie dla idiotow.
adamlca
Maniak
 
Posty: 1447
Dołączył(a): Pn gru 02, 2019 5:44 pm
Lokalizacja: legnica
Wiek: 57
Imię: adam
Motocykl: CBF1000 A
W siodle: <100 kkm

Re: nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Postprzez Bloodhound » N lis 27, 2022 8:09 pm

Mój kolega w pewnym momencie przesiadł się z ciężkiej armatury na GS 1200, nowego. Tak mu ta zmiana przypasowała, że potrafił w jeden sezon zaliczyć Maroko i Gruzję na 2oo. Nosiło go strasznie przez cztery sezony. W sumie kupił trzy GS-y, średnio co półtora roku nowy. Przebiegi roczne wychodziły mu właśnie pod 50 kkm i o ile dojazd do takiej Gruzji odbywał się po cywilizowanych drogach, to już na miejscu zabawa wyglądała zgoła inaczej. Oglądałem zdjęcia i filmy z tych jego wypadów i mógłbyś nie uwierzyć, co ten motocykl przeszedł. Np. w Maroku zjechali na kamieniste wybrzeże oceanu, bo chcieli przejechać pod skalnym łukiem klifu wchodzącego w morze. Kumpel zatrzymał się, żeby zrobić fotki i gdy chciał ruszyć, bo nadchodziła duża fala, która co któryś raz solidnie zalewała to miejsce pod łukiem, niestety nie zdążył. Koło wkopało się na sporych kamieniach jak otoczaki i chłop miał szczęście, że nie porwała go razem z motocyklem. Generalnie moto się całkowicie skotłowało w morskiej wodzie. Jakoś je wytargali i potem osuszyli co trzeba. Ale sprzęt od strony elektroniki płatał już potem różne figle. Jego sprzęty sprzedawały się jak bułeczki. Świeże roczniki, serwis tylko w ASO, jeszcze sporo gwarancji, 60-70 kkm nalotu ...
I nie on jeden tak moto eksploatował.
Nie wiem jak to teraz wygląda, ale kupując nowego GS dopasionego prawie we wszystkie sensowne opcje, dostawał pakiet gwarancyjny z klauzulą, że przypadku trwałego unieruchomienia motocykla, do 24h podstawiają mu inny sprawny egzemplarz do praktycznie wszystkich krajów europejskich i do 48h w wyznaczonych poza Europą. No się się kolega bawił. Płacę, wymagam, dostaję.
Tak więc, co z tego, że motocykl 90% przebiegu zrobił po asfalcie, gdy te 10% to było jak wyprawa na front.
A że za ciężki na pewne zabawy? Jest bardzo spora grupa ludzi, którzy na uwagi, że są lepsze sprzęty do takich upalań stwierdzają tylko "potrzymaj mi piwo". :biggrin:
If it has pistons or tits, it must be expensive.
Avatar użytkownika
Bloodhound
Miłośnik
 
Posty: 509
Dołączył(a): So wrz 06, 2014 9:39 am
Lokalizacja: SZY
Wiek: 54
Imię: Jacek
Motocykl: NC/KTM
W siodle: 100-200 kkm

Re: nie ma to jak wspaniałe BMW ;)

Postprzez adamlca » Pn lis 28, 2022 5:51 pm

Bloodhound napisał(a):Mój kolega w pewnym momencie przesiadł się z ciężkiej armatury na GS 1200, nowego. Tak mu ta zmiana przypasowała, że potrafił w jeden sezon zaliczyć Maroko i Gruzję na 2oo. Nosiło go strasznie przez cztery sezony. W sumie kupił trzy GS-y, średnio co półtora roku nowy. Przebiegi roczne wychodziły mu właśnie pod 50 kkm i o ile dojazd do takiej Gruzji odbywał się po cywilizowanych drogach, to już na miejscu zabawa wyglądała zgoła inaczej. Oglądałem zdjęcia i filmy z tych jego wypadów i mógłbyś nie uwierzyć, co ten motocykl przeszedł. Np. w Maroku zjechali na kamieniste wybrzeże oceanu, bo chcieli przejechać pod skalnym łukiem klifu wchodzącego w morze. Kumpel zatrzymał się, żeby zrobić fotki i gdy chciał ruszyć, bo nadchodziła duża fala, która co któryś raz solidnie zalewała to miejsce pod łukiem, niestety nie zdążył. Koło wkopało się na sporych kamieniach jak otoczaki i chłop miał szczęście, że nie porwała go razem z motocyklem. Generalnie moto się całkowicie skotłowało w morskiej wodzie. Jakoś je wytargali i potem osuszyli co trzeba. Ale sprzęt od strony elektroniki płatał już potem różne figle. Jego sprzęty sprzedawały się jak bułeczki. Świeże roczniki, serwis tylko w ASO, jeszcze sporo gwarancji, 60-70 kkm nalotu ...
I nie on jeden tak moto eksploatował.
Nie wiem jak to teraz wygląda, ale kupując nowego GS dopasionego prawie we wszystkie sensowne opcje, dostawał pakiet gwarancyjny z klauzulą, że przypadku trwałego unieruchomienia motocykla, do 24h podstawiają mu inny sprawny egzemplarz do praktycznie wszystkich krajów europejskich i do 48h w wyznaczonych poza Europą. No się się kolega bawił. Płacę, wymagam, dostaję.
Tak więc, co z tego, że motocykl 90% przebiegu zrobił po asfalcie, gdy te 10% to było jak wyprawa na front.
A że za ciężki na pewne zabawy? Jest bardzo spora grupa ludzi, którzy na uwagi, że są lepsze sprzęty do takich upalań stwierdzają tylko "potrzymaj mi piwo". :biggrin:


Zaciekawiony spytalem goscia o warunki eksploatacji sugerujac ze GS po gwarancji to mina.Odpisal;

Użytkuje bmw gs 95% asfalt 5% teren. Z uwagi że jeżdżę prawie przez cały rok to 30-40% w deszczu co niesie za sobą pewne specyficzne warunki eksploatacji. Co do przebiegu i tak zwanej miny przy zakupie nie jest to takie proste bo:
- motocykl jest regularnie serwisowany wszystkie elementy co do których były jakieś zastrzeżenia zostały wymienione na gwarancji i są nowe np: wał akcja serwisowa montują odwodnienie obudowy wału i każdy wał wymieniają na nowy powyżej przebiegu 60 tysięcy ( u mnie wał był w niezłym stanie technicznym i tak został wymieniony bo był przebieg większy) , skrzynia została wymieniona przy przebiegu 70 tysięcy więc ma teraz nalatane 30 tysięcy
Przy kupowaniu używanego pojazdu skupił bym się na stanie technicznym i weryfikacji zużycia poszczególnych elementów. Ja zamierzam sprzedać swój pojazd za rok na jesień wiec zostanie jeszcze jakieś 15miesięcy fabrycznej gwarancji. Co do ceny pojazdu wiadomo że cena takiego egzemplarza będzie odpowiednio niższa niż podobnego z tego rocznikiem i przebiegiem 15-20 tysięcy.


Tak ze miales co nie co racji.
Litr jest jak Media Markt-nie dla idiotow.
adamlca
Maniak
 
Posty: 1447
Dołączył(a): Pn gru 02, 2019 5:44 pm
Lokalizacja: legnica
Wiek: 57
Imię: adam
Motocykl: CBF1000 A
W siodle: <100 kkm

Poprzednia strona

Powrót do Inne marki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron