Moto Guzzi V85 TT

Dział poświęcony motocyklom innych marek.

Moto Guzzi V85 TT

Postprzez Nazarejski » Śr kwi 30, 2025 6:48 pm

Wziąłem sobie dziś na jazdę próbną Gutka V85 TT.

Designersko jest to jeden z niewielu motocykli, który rozwala mi cycki. A na pewno jedyny w moim (jakim-takim) zasięgu. Czy tam w okolicach zasięgu.
Z perspektywy sofy (laptop-winko-kocyk, te sprawy) fajny sprzęt akurat pod moje potrzeby - solo, raczej bez napinki, bez potrzeby udowadniania światu, że jestem prawdziwym motocyklistą itp.
Trochę kasy trzeba wydać, ale też… 4 lata fabrycznej, bezwarunkowej (=bez limitu km) gwarancji, wał Kardana…

No nic, jedziemy!

Czasu było do półtorej godziny, więc się wyświetlaczem za bardzo nie bawiłem, nie obchodziłem moto 8x dookoła itp. Po prostu jazda wte i z powrotem krajową dróżką, trochę zakrętów, sprawdzone proste i wzniesienia, jakiś parking do zrobienia paru krążków.

No więc:
- szarpnięcie przy uruchamianiu silnika ma znamiona uroczego, wibracje ogólnie odczuwalne - miłe, ale nie powalające
- elastyczność/moc - cóż, punkt odniesienia to NCek, także ten… Odczuwalnie (ale znowu: nie powalająco) mocniej; elastyczność zdecydowanie większa
- jazda na stojąco BARDZO cacy
- pozycja, feeling: jeszcze nieco wygodniej niż na NCku. Feeling: miło, ale znowu: nie jakoś urzekająco lepiej
- wyświetlacz: bardzo czytelny, obsługa intuicyjna

Teraz clou.
Biegi w NCku wchodzą tak, że naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, żeby gdzieś aż tak jakwmasełkowato wchodziły. Liczyłem się więc z tym, że będzie toporniej (jeździłem już w życiu paroma sprzętami i w każdym skrzynia biegów chodzi mniej lub bardziej, ale zawsze toporniej niż w moim).
I tak też było, ale akceptowalnie.
Hehe, do czasu....

Po 40km zrobiłem nawrót i … od tego momentu … nie udało mi się wrzucić N. Ani razu. Kurwa, podjąłem kilkadziesiąt prób - z góry, z dołu, z boku, stojąc, jadąc, przygazowując, przyhamowując ("na leżąco, na stojaka, w cycki, w dupę i na raka") - i ... nie udało mi się wrzucić N!
Parę razy przy takiej walce JAKAKOLWIEK zmiana biegu w zakresie 1-2-3 okazała się megatrudna (siła! siła!), ale jednak możliwa. No ale N mi raz, może 2 MIGNĘŁO, ale się nie wbiło.. Czerwone światła na sprzęgle itd, no, wesolutko - walka o życie!

Jak zajechałem do salonu, to pani, która mi go wydawała, była akurat na zewnątrz, to ja jej, że te biegi to jakiś koszmar, a ona „ale one tak mają, to normalne, dopóki nie są dotarte” (sic! kurwa sic!!!), ale jak się zaczęła bawić (biegami….), to się jednak spłoniła, że coś tu rzeczywiście jest nie tak.
Po jakimś czasie (trochę to trwało) odnalazła N, jakkolwiek raz czy drugi wciśnięcie biegu w dół (z N) generowało zapalenie się cyfry ... 2 heheh, itd…

Podejrzewam jakiś fakap (w sensie: zły los, jednostkowa sytuacja), ale mimo wszystko trudno mi pojąć, jak w NOWYM sprzęcie (demówka - 200km) jest to wgl możliwe.

Mając tę przygodę w lewych kończynach i przede wszystkim w głowie długo się nie mogłem otrząsnąć; siedziało mi to we łbie dobrych 150km na NCku… Horror.

Summary:
jakby uznać, że to jednak fakap (czyli nie przekreślać modelu), to sprzęt przyjemny, ale wygląda lepiej, niż jeździ - wygląda (oczywiście IMHO) powalająco, jeździ poprawnie. Wartość dodana w stosunku do NCka byłaby znikoma (wynikałaby li tylko z większej mocy po prostu).
Także ten…

Ludzie, róbta jazdy próbne!
Każdy lubi inaczej...
Avatar użytkownika
Nazarejski
Fanatyk
 
Posty: 2784
Dołączył(a): So mar 07, 2015 5:39 pm
Lokalizacja: okolice Wieliczki
Wiek: 55
Imię: Tomečeq
Motocykl: Qivittoq DL800
W siodle: 200-300 kkm

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez goramo » Śr kwi 30, 2025 8:29 pm

xgood
SR50 -> S53 -> ETZ150 -> Intruder M800Z -> CBF1000 -> VFR800FI -> CB1000R -> CB1000R + CB1300SA -> CB1300SA + XL650V -> CB1300SA + HH600 -> CB1300SA + CB1000RA + Street Triple 765 RS

Always look on the bright side of life :-)
Avatar użytkownika
goramo
Nightmare
 
Posty: 8745
Dołączył(a): Pt wrz 03, 2010 7:11 pm
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 46
Imię: Mariusz
Motocykl: Honda x2 + cyckonosz
W siodle: 100-200 kkm

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez konjo8ds » Cz maja 01, 2025 5:19 am

We Wifonku miałem podobnie z N.
Pierwsze ~300km trudno było znaleźć N.
Teraz już z tym nie ma żadnego problemu.
Ciekawe czy w Gutku po dotarciu też z tym problemu nie ma?
Obrazek
Avatar użytkownika
konjo8ds
Nightmare
 
Posty: 5493
Dołączył(a): So sty 21, 2012 4:48 pm
Lokalizacja: wawa
Wiek: 45
Motocykl: st1050

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez Nazarejski » Cz maja 01, 2025 7:10 am

Przypuszczam, że po dotarciu tak nie ma, ale już chyba nie bd sprawdzał....

Jest różnica między "trudno znaleźć" a "NIE znaleźć" - no k...., jw, co najmniej kilkadziesiąt prób i nie wpada w ogóle.
Nie chciałbym naginać w ten sposób ileś tam km, stać setki razy na światłach z wciśniętym sprzęgłem i zastanawiać się - czy to już wada, czy jeszcze specyfika docierania? xcrazy
Każdy lubi inaczej...
Avatar użytkownika
Nazarejski
Fanatyk
 
Posty: 2784
Dołączył(a): So mar 07, 2015 5:39 pm
Lokalizacja: okolice Wieliczki
Wiek: 55
Imię: Tomečeq
Motocykl: Qivittoq DL800
W siodle: 200-300 kkm

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez konjo8ds » Cz maja 01, 2025 11:16 am

No tak. Spora różnica. Ja po 2-3 razach znajdowałem :)
Raczej brzmi już jak wada..
Obrazek
Avatar użytkownika
konjo8ds
Nightmare
 
Posty: 5493
Dołączył(a): So sty 21, 2012 4:48 pm
Lokalizacja: wawa
Wiek: 45
Motocykl: st1050

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez raphi » Pt maja 02, 2025 11:36 am

Albo cecha. Bo przecież równie dobrze może to być cecha, że jest wada.
Nie bez przyczyny tego rodzaju wynalazki nie zapadły w pamięci motocyklistów jako bezawaryjne i bezproblemowe. A z jakiegoś powodu Honda i Yamaha tak. Powoli do tego grona aspiruje Triumph. Nie każdy model ale mocno nad tym pracują aby takie miano bezawaryjnych w świadomości użytkowników pozyskać. Bo nie ma nic gorszego niż wkurzające pierdoły albo co gorsza - niepierdoły eliminujące z dalszej jazdy.
Bezawaryjność to jest moim zdaniem tak naprawdę KLUCZ do dużej sprzedaży. Wystarczy wydać klientowi testówkę bez opcji wrzucenia na luz - i cyk, sprzedaż się nie domknie. Choćby nie wiem jak piękny wygląd cycki urywał.

Ja Nazarku wiem, ze Ty z Triumphem romansu mieć nie chcesz, ani z żadnym mainfriendem wiec pozostaje szukanie wśród popularnych, sprawdzonych i bezawaryjnych konstrukcji, które lepiej jeżdżą niż wyglądają. A na pewno które dają poczucie komfortu gdzieś daleko w świecie, że zawsze odpalą i pojadą dalej.

No i jest jeszcze BMW, które jakoś bez tego klucza bezawaryjności sprzedaje, również samochody, ale oni raczej spadali z pierwszego czy drugiego miejsca na pudle niż się na to pudło wspinają. Uchodzą wciąż za markę premium i są takim dobrym uczniem któremu nie wyszedł sprawdzian. Wtedy dostają lepszą ocenę bo się tłumaczy, że to wypadek przy pracy.

To co zostaje teraz w puli?
...ale co ja tam wiem.
Avatar użytkownika
raphi
Nightmare
 
Posty: 14488
Dołączył(a): Pn wrz 20, 2010 6:41 am
Lokalizacja: Okolice Krakowa
Wiek: 48
Imię: Rafał
Motocykl: Tygrys i KRuszyna
W siodle: >300 kkm

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez Nazarejski » Pt maja 02, 2025 8:21 pm

Pełna zgoda, bezawaryjność (choćby oczekiwana, na jakiejś tam podstawie) to jest esencja.
No bo wytłumaczy sobie człowiek, że ta historyjka wyżej to pewnie był jendak fakap, no ale przecież trzeba by być po jakiejś lobotomii, żeby po czymś takim wejść w tę markę, nie?

Nie będziemy tu bić piany co do mojej puli, no ale co tam może pozostać? DL800, Tracer (oba w sumie), w dalszej kolejności F800GS albo NTek.
Na szczęście bez ciśnienia - Elvira na razie/wciąż sprawuje się celująco!
Każdy lubi inaczej...
Avatar użytkownika
Nazarejski
Fanatyk
 
Posty: 2784
Dołączył(a): So mar 07, 2015 5:39 pm
Lokalizacja: okolice Wieliczki
Wiek: 55
Imię: Tomečeq
Motocykl: Qivittoq DL800
W siodle: 200-300 kkm

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez raphi » So maja 03, 2025 7:16 pm

Na Tracerze będziesz jeździł jeszcze szybciej, duuuzo szybciej. Na DLu będzie komfortowo i rozsądnie, z opcją zjazdu w zielone gdy Cię akurat najdzie taka ochota. NT w sumie to egzotyk, mógłby Ci podejść, no i bezawaryjny.
Mały GS to tak naprawdę duży GS - będziesz na niego za krótki na moje oko. Chyba że wersja obniżona na zawieszeniu. W tej cenie miałbyś już dopasionego do maxa Tygrysa ;)
...ale co ja tam wiem.
Avatar użytkownika
raphi
Nightmare
 
Posty: 14488
Dołączył(a): Pn wrz 20, 2010 6:41 am
Lokalizacja: Okolice Krakowa
Wiek: 48
Imię: Rafał
Motocykl: Tygrys i KRuszyna
W siodle: >300 kkm

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez Nazarejski » So maja 03, 2025 7:42 pm

raphi napisał(a):Mały GS to tak naprawdę duży GS - będziesz na niego za krótki na moje oko. Chyba że wersja obniżona na zawieszeniu. W tej cenie miałbyś już dopasionego do maxa Tygrysa ;)

Chyba Ci się pozajączkowały GSy - ja pisałem o F800GS, a Ty chyba o F900GS (cenowo i gabarytowo przy F900GS miałbyś rację, natomiast F800GS jest i znacznie mniejszy, i znacznie tańszy). Czyli średni to rzeczywiście prawie duży, ale mały to jednak mały.
Każdy lubi inaczej...
Avatar użytkownika
Nazarejski
Fanatyk
 
Posty: 2784
Dołączył(a): So mar 07, 2015 5:39 pm
Lokalizacja: okolice Wieliczki
Wiek: 55
Imię: Tomečeq
Motocykl: Qivittoq DL800
W siodle: 200-300 kkm

Re: Moto Guzzi V85 TT

Postprzez AndrzejJK » N maja 04, 2025 6:44 am

Ja miałem okazję się przejechać takim gutkiem. Ze znajdowaniem luzu nie miałem problemu żadnego. Zapamiętałem:

1) duży moment z dołu
2) wibracje
3) gibanie w prawo przy gazowaniu
4) wyraźne ,,haki'' tłoków przy wyłączaniu silnika
5) wygodną pozycję za kierownicą

Widziałem egzemplarze z dodatkowym kołnierzem nad miską olejową, co zwiększało ilość oleju o 0,6 litra. Serwisowanie jest banalnie proste, filtr powietrza pod kanapą.
AndrzejJK
Miłośnik
 
Posty: 506
Dołączył(a): So gru 22, 2018 9:10 am
Lokalizacja: Łaziska Górne
Wiek: 51
Imię: Andrzej
Motocykl: CRF DCT, '16
W siodle: <100 kkm

Następna strona

Powrót do Inne marki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości